Bystro na Bystrą

Kolejna przygoda w Tatrach Zachodnich. Całodzienna wędrówka wymagająca naprawdę dobrej kondycji, za to z widokami, które z nawiązką wynagradzają trudy wędrówki. Malownicze krajobrazy zapadają w pamięć i serce. Trasa w przeważającej części wiedzie trawiastymi, odsłoniętymi grzbietami, dzięki czemu możliwości do podziwiania ma się nieograniczone. Takie obrazy chciałoby się oglądać bez końca. Wyprawę na Błyszcz i Bystrą przez Ornak rozpoczęliśmy skoro świt, a zakończyliśmy wieczorem – do przejścia mieliśmy bowiem 30 kilometrów. Wtedy przekonałam się, że kije w górach to jednak dobra rzecz!

Do Kir dojechaliśmy busem z Zakopanego. Ze schroniska na Hali Ornak, po krótkim śniadaniu, wychodziliśmy już po 9.00. Pierwszy cel to Iwaniacka Przełęcz.

Za schroniskiem wygodną drogą kierujemy się na południe wprost na górujący nad okolicą masyw Bystrej. Przechodzimy przez mostek nad Pyszniańskim Potokiem i przecinamy skraj Wielkiej Polany Ornaczańskiej. Wchodzimy w las, co w gorących okolicznościach pogodowych, jest błogosławieństwem. Zapowiada się upalny dzień. Wraz ze wzrostem wysokości (i temperatury), podejście staje się coraz bardziej strome. Zipiemy i sapiemy. Aż tu nagle! Ziu!!! Ziu!!! Po ścieżce przemknęło dwóch biegaczy. Nie pozostało to bez wpływu na naszą ambicję. Odtąd tempo było nieco bardziej żwawe.

Po godzinnym marszu docieramy na Iwaniacką Przełęcz. Obowiązkowe zdjęcia ze zboczami Kominiarskiego Wierchu w tle i ruszamy w dalszą drogę.

Na Iwaniackiej Przełęczy
Rzut oka na Kominiarski Wierch

Wkrótce ścieżka wychodzi z lasu i wije się pośród kosodrzewiny – momentami mozolnie pod górę. Zielony szlak prowadzi przez kolejne kulminacje masywu: Suchy Wierch Ornaczański (1832 m), Ornak (1854 m), Zadni Ornak – Siwe Skały (1867 m) oraz Kotłową Czubkę (1840 m).

Widok na Ciemniak i Tomanowy Wierch
Ciemniak, a przed nim Żar
Kominiarski Wierch
W tle Kominiarski Wierch

Grzbiet Ornaku, oddzielający Dolinę Pyszniańską od Starorobociańskiej, pomimo niewielkiej wysokości jest bardzo dobrym punktem widokowym. Nic, tylko leżeć na trawce i podziwiać. Na trasie szczególnie malowniczy jest skalisty szczyt Siwych Skał – charakterystyczny punkt szlaku.

W dole Starorobociańska Dolina, za nią Trzydniowiański i Czubik, dalej: Grześ, Rakoń, Wołowiec, najdalszy plan tworzą: Brestowa, Salatyński Wierch, Spalona, Pachola, Rohacz Ostry, Rohacz Płaczliwy, Smrek i Baraniec

W oddali piramida Starorobociańskiego Wierchu
Za plecami Trzydniowiański Wierch, za nim góruje Wołowiec, a na ostatnim planie do nieba pną się Rohacze
Giewont chowa się za Czerwonymi Wierchami
Upał

Oznaczenie Ornaku metodą kamieniarską
Ornak
Za nami Siwe Skały

Z Ornaku czeka nas krótkie, 20 minutowe podejście na główną grań Tatr. Docieramy na Siwy Zwornik. Zielony szlak, którym dotychczas podążaliśmy opada do słowackiej Doliny Gaborowej. My odbijamy w lewo, podążając za czerwonym oznaczeniem w kierunku Liliowych Turni. Otoczenie nabiera wysokogórskiego charakteru. Urwiste i postrzępione turnie opadają stromo w kierunku Doliny Pyszniańskiej.

Siwy Zwornik
Siwy Zwornik , przed nami szlak na Błyszcz i Bystrą
Na rozdrożu
Z widokiem na Błyszcz i Bystrą

Z Bystrego Karbu, w kierunku Błyszcza, ścieżka zakosami wznosi się stromo w górę. Jest ciężko, tym bardziej, że żar leje się z nieba (do Zakopanego powróciliśmy przysmażeni). Zadania nie ułatwia kruchość podłoża. By się wesprzeć w trudach mozolnego podchodzenia, pożyczyłam od Piotra jednego kijaszka, bo inaczej nie dałabym rady.

Błyszcz (2159) to niepozorny wierzchołek, zawsze pozostający w cieniu oddalonej zaledwie o kwadrans marszu Bystrej, która może poszczycić się mianem najwyższego szczytu Tatr Zachodnich. Tak naprawdę Błyszcz nie jest górą, ponieważ pomiędzy nim a Bystrą nie ma żadnego obniżenia grani. W rzeczywistości Błyszczem nazywa się zakończenie północnego grzbietu Bystrej. Stoki opadające w stronę Doliny Pyszniańskiej odbijają promienie słoneczne, dzięki czemu wzniesienie to zdaje się błyszczeć. Stąd nazwa.

Na Błyszczu (2159 m). Teraz na Bystrą
Widoki z trasy

Z Błyszcza prowadzi nieoznakowana ścieżka na szczyt Bystrej. Pani ta o 50-100 metrów przerasta swoich sąsiadów. Perspektywa osiągnięcia 2248 metrów przyciąga jak magnes, dlatego na szczycie kilkanaście osób – to sporo jak na Tatry Zachodnie.

Bystra (2248 m)
Na szczycie Bystrej. Niektórzy boso (po lewicy)
Żagle na maszt!
Widok z Bystrej na Tatry Wysokie. Po prawej góruje Krywań, po lewej – Mięguszowiecki Szczyt Wielki
Do wspominania…

Widok na Tatry Wysokie na do widzenia

Droga powrotna to Dolina Starorobociańska i Dolina Chochołowska. Wyprawa razem z popasami zajęła nam prawie 12 godzin.

Kiry-schronisko na Hali Ornak – 1 h 10 min.,

schronisko-Iwaniacka Przełęcz – 1 h,

Iwaniacka Przełęcz – Ornak – 1 h,

Ornak-Siwy Zwornik – 1 h,

Gaborowa Przełecz-Błyszcz – 45 min.,

Błyszcz-Bystra – 15 min.,

Bystra-Siwy Zwornik – 45 min.,

Siwy Zwornik-Siwa Przełęcz – 15 min.,

Siwa Przełęcz – Dolina Starorobociańska – 2h,

Leśniczówka Chochołowska – Siwa Polana – przejazd kolejką.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *