Nie taka mała Mała Wysoka

Wyprawa wspaniała pod każdym względem. Na trasie na Małą Wysoką znajdziesz wszystko, co kochasz w górach. Trochę wspinaczki, szerokie panoramy, piękne widoki, szum potoku, bujną przyrodę i błogi spokój na szlaku. Jakby weszło się do innego świata. Zobaczysz najwyższe z tatrzańskich szczytów – Gerlach i Łomnicę. Jednak by plan się powiódł, niezbędna jest dobra kondycja, bo trasa naprawdę długa (blisko 30 kilometrów).

Wejście na Małą Wysoką z Doliny Białej Wody. Wyprawa na cały dzień, więc wstajemy na długo przed wschodem słońca. Startujemy z parkingu na Łysej Polanie. Nie obyło się bez przygód. Pan sprawujący nadzór przy bramce nie ma aplikacji do sprawdzania opłat online. Wysyła nas do kolegów na Palenicy Białczańskiej. Jedziemy zatem na Palenicę, żeby przeskanowali nam rejestracyjną tablicę i gdy po przymusowej nadkilometrówce wracamy na Łysą Polanę, pana już nie ma. Sami więc wpuszczamy się na parking i w drogę! Straciliśmy jednak cenne pół godziny. Cóż to jednak w obliczu wieczności 😉

Nasz niebiesko znakowany szlak rozpoczyna się za mostem nad Białką. Mijamy go i już jesteśmy po słowackiej stronie. Prowadzi nas szeroka szutrowa droga, biegnąca równolegle do Białki. Ruszamy „o zimnej godzinie przedświtu” (to moje ulubione sformułowanie z „Władcy Pierścieni”, o którym będzie jeszcze zdanie). Spotykamy dwie starsze panie (potem długo nikogo), które wracają wspomnieniami do czasów młodości, kiedy i one zdobywały Małą Wysoką, a nawet Rohatkę.

Po około 40 minutach docieramy do polany Biała Woda, na której mieści się leśniczówka. Przed nami piękne widoki. Czyżby to była Wysoka? Owszem. A obok Rysy i masyw Młynarza. W pobliżu znajduje się obudowane źródełko. Natomiast po drugiej stronie potoku stoi Schronisko w Roztoce, nieopodal którego biegnie słynny asfalt. Aż trudno uwierzyć, że tylko potok dzieli tak dwa różne światy! Na naszej trasie nie ma nikogo, a na asfalcie do Morskiego Oka już za chwilę będzie gwarno i ciasno. Mam nadzieję, że pomysł, by w tym miejscu połączyć brzegi mostem, nigdy nie dojdzie do skutku.

Szeroka droga biegnie wciąż łagodnie przez las wzdłuż potoku. Po ponad godzinie marszu docieramy do miejsca, gdzie łączą się rzeczki Biała Woda i Rybi Potok (1075 m n.p.m.), dając początek Białce. Od teraz dolina przyjmuje nazwę Dolina Białej Wody. Podczas marszu po prawej mijamy charakterystyczną ścianę Małego Młynarza (czyżby Młynarczyk?) To 300-metrowa niemal pionowa ściana, opadająca do Doliny Białej Wody.

Kolejny punkt na naszej trasie to Polana pod Wysoką. Widoki z niej przepiękne na wypiętrzające się szczyty. Poznać kiedyś je wszystkie! Po chwili wchodzimy w las. Idziemy teraz węższą ścieżką. Obok taborisko, czyli obozowisko dla taterników. Są drewniane podesty przygotowane do rozbijania namiotów i drewniana wiata. Jesteśmy dopiero na wysokości 1300 m n.p.m.

Teraz nie będzie już tak łatwo. Szlak prowadzi zakosami, jest coraz stromiej. Nasza ścieżka zaczyna wspinać się na próg Kaczej Doliny. Pomiędzy niższymi drzewami widać w oddali Kaczą Siklawę. Jest ścieżka biegnąca w bok w kierunku Zielonego Kaczego Stawu. Nawet kawałek się nią zapuszczamy, jednak po chwili rezygnujemy. Nie wiadomo, ile nam czasu do wykorzystania zostało (dosłownie i w przenośni). Trzeba też uważać i patrzeć od nogi, bo teren zaminowany. Jak widać, piękno przyspiesza metabolizm.

Po mozolnym podejściu kamiennym chodnikiem wchodzimy na próg Doliny Litworowej. Spotykamy pierwszą od kilku godzin osobę! To Słowak z polskimi korzeniami. Mówi bardzo dobrze po polsku, jego mama pochodzi z Podhala. Docieramy do Stawu Litworowego, leżącego u stóp, jakżeby inaczej, Litworowego Szczytu. Przed nami przepiękna panorama. W wodach jeziorka przeglądają się Żłobisty i Rumanowy Szczyt, Ganek oraz Rysy Obchodząc brzeg stawu, mijamy kolebę wyposażoną w maty.  

Wspinamy się zakosami na kolejne piętro (jak w wieżowcu), tym razem ze Zmarzłym Stawem pod Polskim Grzebieniem. Wokół wszędzie skały. Przy podejściu na przełęcz na skale łańcuchy pomocne przy mokrej nawierzchni.  

Podchodzimy pod ścianę Małej Wysokiej (szlakowskazy umieszczone na skale). W lewo odbija szlak na przełęcz Rohatka, a my podążając za zielonymi znakami, wspinamy się po piargach na Polski Grzebień. Stopnie z drabiny to znak, że jesteśmy już tuż, tuż. Na przełęczy piękny widok na grań Gerlacha. Ruch tutaj znacznie większy. Wszyscy dotarli na Grzebień z Doliny Wielickiej.

Przed nami ostatni decydujący etap wyprawy. Wejście na szczyt Małej Wysokiej z jednym odcinkiem ubezpieczonym łańcuchem (zaraz na początku). Najpierw wdrapujemy się po skałach, a potem po zasłanym piargiem i złomami zboczu. Mała Wysoka to czwarta pozycja w topie najwyższych tatrzańskich szczytów dostępnych szlakiem turystycznym. W trakcie wędrówki obserwujemy akcję ratunkową przy użyciu śmigłowca. Jedna z turystek zsunęła się ze skały.  

Vychodna Vysoka, czyli Wschodnia Wysoka mierzy 2429 metrów n.p.m. Widoki na bogato! Z jednej strony na Dolinę Staroleśną z Łomnicą w tle, Staroleśnym (skojarzenie z Okiem Saurona w Mordorze 😉 oraz Sławkowskim Szczytem na pierwszym planie. Dalej Dolina Wielicka i Gerlach, otoczenie Doliny Kaczej, Wysoka, Ganek, Rysy, na dalszym planie Orla Perć od Świnicy po Wołoszyn.   

Wracamy tą samą trasę. Zejście jak zwykle jest dla mnie trudniejsze. Przy odcinku z łańcuchem uprzejmy Słowak wsadza mi stopę w dziurę, to znaczy pomaga umieścić mój prawy but w wycięciu skalnym.

Dłuższy postój urządzamy nad Litworowym Stawem. Otoczenie jest tego warte. Na Łysą Polanę docieramy po zmroku. Po drodze (w okolicach leśniczówki na polanie Biała Woda) spotykamy rodzinę rowerzystów, którzy ostrzegają nas przed niedźwiedziem. My słyszeliśmy tylko ryki jelenia. Wyprawa zajęła nam 13 godzin (w tym ok. 11 godzin samego przemarszu).

Łysa Polana-Polana Biała Woda – 45 min.,

Biała Woda-Polana pod Wysoka – 1 h 40 min.,

Polana pod Wysoką-Litworowy Staw – 1 h 30 min.,

Litworowy Staw-Pod Polskim Grzebieniem – 40 min.,

Pod Grzebieniem-Polski Grzebień – 20 min.,

Polski Grzebień-Mała Wysoka – 50 min.,

Mała Wysoka-Polski Grzebień – 45 min.,

Polski Grzebień-Pod Grzebieniem – 15 min.,

Pod Grzebieniem-Litworowy Staw – 30 min.,

Litworowy Staw-Łysa Polana – 3 h 30 min.  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *