Do sąsiadów

Jeden z najkrótszych spacerów po plaży. Najbardziej zachodni z zachodnich odcinków Wybrzeża – od Świnoujścia do granicy z Niemcami.

Do Świnoujścia przyjechaliśmy autem, które zostawiliśmy na płatnym parkingu (10 zł za dzień), nieopodal dworca kolejowego. Stamtąd już tylko krok do przeprawy przez Świnę. Nie czekaliśmy długo – promy Bielik kursują co kilkanaście minut, zabierając mieszkańców i ich pojazdy oraz turystów.

Ruszamy z parkingu
Bielik- ma wiele znaczeń
Na promie
Promowe widoki
Widoków ciąg dalszy

Idziemy Wybrzeżem Władysława IV, ulicą Jachtową, mijamy Fort Anioła, który nazwę swą zawdzięcza oryginalnemu kształtowi, nawiązującemu do Zamku Świętego Anioła w Rzymie. Można zawitać do kawiarni, na porośnięty różami taras, a w Sali Wikingów – przymierzać eksponaty.  Na trasie naszej wycieczki znajduje się również Fort Zachodni. Stamtąd już blisko na plażę.

Ulica Jachtowa…
…i jachty
Fort Anioła
Wyspa Wielkanocna 😉
Jedzenie na beczce prochu 😉

Kamiennym falochronem dochodzimy do Stawy Młyny, czyli popularnego białego Wiatraka, najbardziej charakterystycznego punktu w mieście, usytuowanego na końcu zachodniego falochronu, przy ujściu Świny do Bałtyku. Któż go nie zna? Zdjęcia z symbolem miasta umieszczane są na większości widokówek.

Komandosi
Na falochronie
Słynny Wiatrak

Spacer plażą, w tempie nieśpiesznym, zajął nam nieco ponad godzinę (do przejścia mieliśmy 4 kilometry). Plaża w Świnoujściu przez wiele osób zaliczana jest do najładniejszych w Polsce – szeroka, rozległa i piaszczysta. Nasza wycieczka przypadła na szczyt sezonu – 27 lipca, więc możliwości podziwiania mieliśmy ograniczone z powodu obfitości plażowiczów.

Widok na plażę w Świnoujściu
Do przejścia mamy 4 kilometry
Czy ktoś lubi tłok na plaży?

Choć na plaży nie ma tablicy informującej, w którym miejscu przekracza się granicę (przynajmniej my takowej tabliczki nie zauważyliśmy), nie trudno zgadnąć, gdzie zaczyna się kraj naszych sąsiad ów. Wystarczyło popatrzeć na opalających się i ich stroje, a raczej ich brak. Niemcy, jak na naród oszczędny przystało, nie zawracają sobie głowy kupowaniem odzieży plażowej – to zbędny wydatek.

Hau-hau

Za wąskim pasem wydm znaleźliśmy słupy graniczne. Prowadzi do nich drewniana kładka zamontowana nad piaskiem. Miejsce to łatwiej zauważyć z plaży dzięki ustawionym tam wysokim kolektorom słonecznym , wygiętym w charakterystyczny łuk. Kładką dochodzimy do innego łuku granicznego, przy którym większość osób robi sobie pamiątkowe zdjęcia. Deptakiem transgranicznym wracamy do Świnoujścia.

Słupy dwa
Symboliczny łuk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *